sobota, 19 stycznia 2013

Nie umiem żyć bez Ciebie... Prolog

Nie umiem żyć bez Ciebie…

Prolog

 Ostatnie wydarzenia jakie miały miejsce w życiu tak młodej dziewczyny przesądziły o tym, że postanowiła wyjechać jak najdalej od miejscowości w której mieszkała. Zdecydowała się zostawić rodzinę, przyjaciółkę i tych których kochała. Chciała uciec od wydarzeń jakie miały miejsce nie całe dwa miesiące temu, a mianowicie od pewnej nocy, kiedy to wracał z treningu do domu. Od tamtej chwili całkowicie się w sobie zamknęła, cały swój czas spędzała na treningach, nie chciała z nikim rozmawiać, po prostu dusiła się w tym otoczeniu. Zdecydowała, że wyjazd na studia jest najlepszym pretekstem do ucieczki. Temat studiów, był w jej domu tematem prawie każdej rozmowy, lecz ona w głębi duszy już podjęła decyzję, czekała tylko na odpowiedź z uczelni z Poznaniu.
- Będę studiowała fizjoterapie w Poznaniu - Oznajmiła rodzicom kładąc na stole decyzję o przyjęciu na uczelnie
- Ale jak to? Przecież dostałaś się na ten kierunek do Warszawy, będziesz miała blisko do domu, znajomych i na treningi - próbowała wybić jej z głowy tę decyzję mama
- Mamo, ale ja już podjęłam decyzję, od października mieszkam i studiuje w Poznaniu i raczej nic nie zmienni mojej decyzji. Oprócz Was, Julki, Mateusza i Zuzy nic mnie tu nie trzyma, a raczej pozostali odpychają mnie stąd, nawet jeśli studiowałabym w Warszawie, to i tak tylko bym was tylko dowiedziała, więc nie ma żadnej różnicy, skąd będę dojeżdżała - Paulina powiedziała prawie jednym tchem i czekała na reakcje rodziców. Mama była widocznie zaskoczona i można powiedzieć że zła, natomiast ojciec nie mówił nic tylko siedział koło żony.
- Powiedzcie coś, proszę Was. Wiem, że to trudne, ale jak sami widzicie nie daję sobie rady z tą całą sytuacją która miała miejsce. Może tam zapomnę, poznam nowych ludzi, a wy zawsze będziecie dla mnie najważniejsi i będę przyjeżdżała jak najczęściej - po kolejnej chwili ciszy rodzice spojrzeli tylko na siebie i uśmiechnęli się do córki
- Dobrze Kochanie, wiesz że cię kochamy i chcemy dla ciebie jak najlepiej, wiemy też, że ostatnie wydarzenia były i są dla ciebie trudne, skoro sądzisz że z dala od domu dojdziesz do siebie to mimo, że będzie nam trudno się z tobą rozstać to zgadzamy się i będziemy cię z mamą wspierać
- Nie z dala od domu tylko od złych wspomnień. Kocham was
- My ciebie też córeczko - powiedziała matka i przytuliła córkę. Ojciec było widać, że jest mu ciężko, ale jest zadowolony z decyzji córki i tego że stara się na swój sposób zacząć żyć normalnie. Kiedy emocje opadły zaczęła się kolejna lawina pytań
- Ale gdzie ty będziesz mieszkała? Kto ci tam pomoże? Gdzie ta uczelnia? - rodzice pytali na zmianę lecz dziewczyna tylko im się przyglądała i myślała czy dobrą decyzję podjęła

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz